Artykuł
Wirtualna asystentka czy pracownik na etat? Ile naprawdę kosztuje Cię robienie wszystkiego samemu
5 minut czytania


By
Wiktoria Pawlak
Założycielka The Assist.
Share
Kiedyś asystentka była przywilejem nielicznych. Dziś to błąd, że jej nie masz Jeszcze 10 lat temu osobista asystentka była zarezerwowana wyłącznie dla Prezesów, Zarządów dużych korporacji i właścicieli wielkich przedsiębiorstw. Dziś ten model w pełni się odwrócił i większość małych oraz średnich przedsiębiorców jeszcze o tym nie wie. Bez względu na to jak dużo prowadzisz firmę, możesz mieć realną prawą rękę w życiu i biznesie - wirtualną asystentkę.
W erze cyfrowej i elastycznych modeli współpracy prowadzenie firmy bez wsparcia operacyjnego przestało być oznaką gospodarności. Stało się powszechnym błędem, który ogranicza rozwój biznesu i prowadzi do szybkiego wypalenia zawodowego właściciela.
Ile naprawdę kosztuje pracownik na etat w małej firmie?
Zatrudnienie pracownika na etat to nie tylko kwota wynagrodzenia brutto, którą widzisz na umowie. To cały szereg ukrytych kosztów i zobowiązań prawno-organizacyjnych, które bezpośrednio obciążają budżet przedsiębiorstwa:
Koszty rekrutacji i wdrożenia: Godziny poświęcone na przeglądanie CV, rozmowy kwalifikacyjne oraz pierwsze tygodnie nauki procedur.
Zobowiązania stałe: ZUS, płatne urlopy wypoczynkowe, zwolnienia lekarskie (L4) oraz badania medycyny pracy.
Organizacja stanowiska pracy: Zakup komputera, oprogramowania, biurka, krzesła oraz opłacenie przestrzeni biurowej.
Czas na zarządzanie: Konieczność stałego nadzorowania pracy, motywowania i rozliczania z codziennych zadań.
Ryzyko rotacji: Prawdopodobieństwo, że po 3 miesiącach okresu próbnego okaże się, że to niewłaściwa osoba i cały proces trzeba zacząć od nowa.
Dlaczego przedsiębiorcy boją się delegowania zadań?
Brak decyzji o wdrożeniu wsparcia rzadko wynika z braku potrzeby. Najczęściej przyczyną jest
lęk przed samym procesem zmian:
Lęk przed szukaniem właściwej osoby i sprawdzaniem jej kompetencji.
Obawa przed trudnym i czasochłonym procesem wdrażania w procedury firmy.
Ryzyko, że zatrudniony pomocnik zniknie lub zachoruje w najmniej odpowiednim momencie.
To w pełni uzasadnione obawy. I dokładnie one sprawiają, że wielu właścicieli firm woli robić
wszystko samodzielnie, zamiast zaufać niesprawdzonym rozwiązaniom.
Wirtualna asystentka vs pracownik na etat - kluczowe różnice:
Wirtualna asystentka to nie po prostu „tańszy zamiennik pracownika” - to całkowicie inny, nowocześniejszy model współpracy operacyjnej. Nie podpisujesz umowy o pracę, nie przechodzisz skomplikowanej rekrutacji i nie opłacasz składki ZUS ani biurka. Płacisz wyłącznie za realnie przepracowane godziny, dopasowane do aktualnych potrzeb Twojego biznesu.

Co jeśli wirtualna asystentka zachoruje lub weźmie urlop?
To jedna z najczęstszych obiekcji przedsiębiorców i słusznie. Gdy jedyny pracownik w firmie idzie na L4, praca staje w miejscu. Dlatego profesjonalna agencja oferuje gwarancję zastępstwa. Jeśli Twoja dedykowana asystentka jest niedostępna, natychmiast otrzymujesz wsparcie innej wykwalifikowanej osoby, bez konieczności ponownego wdrażania od zera. Ciągłość procesów w Twojej firmie przestaje być Twoim martwieniem.
Jak dobrać wirtualną asystentkę do branży?
Współpraca z nami nie polega na przydzieleniu przypadkowej osoby z bazy. Dedykowana wirtualna asystentka lub zdalny manager jest przydzielany jest precyzyjnie dopasowywana do specyfiki Twojej branży oraz indywidualnego stylu pracy jak również wymaganego doświadczenia.
Ile godzin wsparcia realnie potrzebujesz?
Przed podjęciem decyzji warto wykonać proste ćwiczenie. Spisz na kartce wszystkie zadania z codzienności i biznesu z ostatniego tygodnia od szukania fachowca, atrakcji dla dzieci, układania kalendarza, umawiania spotkań, administrację, odpisywania na maile, wystawianie faktur, windykacja, rezerwacje czy kontakt z dostawcami.
Następnie policz, ile godzin tygodniowo faktycznie zajmują te czynności. W większości małych i średnich firm okazuje się, że jest to od 10 do 20 godzin w miesiącu, a nie pełne 160 godzin etatu. Płacenie za pełny etat czasami nie jest konieczne.
Pytanie, które warto sobie zadać
Wielu przedsiębiorców pyta: „Czy stać mnie na wirtualną asystentkę?”. Właściwe pytanie, które należy sobie zadać, brzmi jednak: Ile realnie kosztuje mnie to, że nadal robię to wszystko sam?
Czas zacząć delegować i odzyskać czas na to co ważne. Skontaktuj się i przekaż nam swoją listę zadań, my zajmiemy się resztą.
Czas to najcenniejsza waluta, której nie da się odzyskać.
