Delegowanie

Strach przed delegowaniem zadań: dlaczego nie ufamy wirtualnym asystentkom?

5 minut czytania

Wiktoria Pawlak odpoczywa z laptopem na ławce
Wiktoria Pawlak, założycielka The Assist

By

Wiktoria Pawlak

Założycielka The Assist.

Share

Trend oddelegowania części zadań wirtualnym asystentkom trafił do Polski ze Stanów Zjednoczonych. Zawód ten jest bardzo popularny i darzony zaufaniem przez przedsiębiorców po drugiej stronie oceanu. W Polsce jest to jeszcze dość nowa profesja, jednak zainteresowanie tym modelem współpracy wzrasta z roku na rok. Dlaczego część z nas wciąż nie ufa wirtualnym asystentkom?

Kim jest wirtualna asystentka?

Zawód wirtualnej asystentki (w zawodzie tym zdecydowanie przeważają kobiety) stał się popularny w Polsce kilka lat temu. Ich praca polega głównie na obsłudze klienta i zadaniach administracyjnych, jednak nie jest do nich ograniczona. Główna różnica między asystentką biurową a wirtualną jest taka, że te drugie pracują zdalnie i kontaktują się z pracodawcą telefonicznie lub on-line.

Więcej o pracy wirtualnej asystentki dowiesz się w artykule: Kim jest wirtualna asystentka i co robi?

Dlaczego Polacy nie ufają wirtualnym asystentkom?

Korzystanie z usług wirtualnych asystentek jest bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii czy Australii. Dlaczego Polacy im nie ufają w takim stopniu jak ufają im inne narody?

Brak zaufania do wirtualnych asystentek może być wynikiem tego, że polskie przedsiębiorstwa, w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej, pod względem wykorzystania internetu w pracy do niedawna znajdowały się na dalszej pozycji. Można tutaj zauważyć pewną zależność - w tych firmach, gdzie dostęp do internetu był największy (Finlandia, Francja, Belgia, Dania, Holandia), wirtualne asystentki i ogólnie praca zdalna były bardziej popularne.

Zaufanie biznesowe jest bardzo ważne. My, Polacy, jesteśmy bardzo nieufni nie tylko w kontaktach biznesowych, ale także w kontaktach z innymi ludźmi. Badanie jednego z polskich psychologów Janusza Czaplińskiego wykazało, że tylko 14% badanych ufa w dobre intencje innych ludzi.

Zaufanie społeczne przekłada się również na kontakty biznesowe. W badaniu przeprowadzonym przez zespół naukowców pod kierunkiem prof. Jana Fazlagicia z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu aż 47% polskich przedsiębiorców zrezygnowało z części umów z powodu braku zaufania do potencjalnych kontrahentów. Z czego wynika brak zaufania?

Powodem nieufności do wirtualnych asystentek z perspektywy pracodawcy może być wzrost obawy o bezpieczeństwo danych np. informacji dotyczących strategii marketingowej firmy, umów handlowych, danych osobowych klientów firmy czy badań rynku. Wirtualne asystentki nie są stałymi pracownikami jednej firmy, a czasami do takich danych mają dostęp. Takie informacje są bardzo ważne dla firmy i przekazane w niewłaściwe ręce mogłyby zaszkodzić przedsiębiorstwu.

Brak zaufania może wynikać także z ograniczenia bezpośredniej kontroli nad pracownikiem i zmniejszenie poczucia identyfikacji pracownika z firmą - wirtualne managerki często pracują dla wielu firm, a część przedsiębiorców woli jednak znać pracownika osobiście i utrzymywać z nim tradycyjny kontakt. Czy są to jednak wystarczające powody, by rezygnować z ich usług?

Przyszłość wirtualnych asystentek

Internet wywiera coraz większy wpływ na sfery życia i działalność biznesową. Mimo braku zaufania do wirtualnych asystentek wśród Polaków tradycyjnie pojmowane stacjonarne miejsce pracy, w którym pracownik często spędzał większość swojego zawodowego życia, odchodzi powoli w zapomnienie. Coraz częściej pracownicy muszą zmieniać miejsce pracy (inne biuro, inne miasto, a nawet inny kraj). Dzięki dyspozycyjności wirtualnych asystentek zapotrzebowanie na nie będzie się zwiększało w przyszłości wraz z rozwojem technologii i komunikacji online.

Prywatna asystentka koncentruje się na rezultatach pracy - przedsiębiorstwa się rozrastają i często potrzebują konkretnych usług i osób wyspecjalizowanych w konkretnej dziedzinie. Zajmie się czasochłonnymi zleceniami, które pomogą przedsiębiorcy zyskać to co dla niego najcenniejsze - czas.

Pandemia pokazała nam, że bardzo łatwo komunikować się z pracownikami za pomocą różnych aplikacji internetowych (Zoom, Google Meet czy Microsoft Teams). Zawód wirtualnej asystentki wiąże się z większą dyspozycyjnością i mobilnością, a przedsiębiorcy coraz bardziej potrzebują takiej wygodnej formy współpracy. Coraz częściej rozwijają swoje firmy w sieci i coraz chętniej wykorzystują elastyczny i tańszy model współpracy. Dodatkowo, korzystając z usług wirtualnych asystentek pracodawca nie musi martwić się o ubezpieczenie, miejsce pracy, pensję czy inne benefity pracownicze.

Obawy przed oddaniem danych i utratą kontroli są naturalne, ale da się je rozwiązać: umową o poufności, jasnym zakresem dostępu i regularnymi raportami. Jeśli chcesz zacząć bezpiecznie, przeczytaj jak skutecznie delegować zadania albo sprawdź, jak pracuje wirtualna asystentka The Assist.

Bibliografia:
Zalega, T. (2008b) Gospodarstwa domowe o niepewnych dochodach a teorie konsumpcji. Ekonomista, nr 6.
Zalega, T. Praca zdalna - obraz przemian w Polsce i wybranych krajach Unii Europejskiej

Przeczytaj też

Może Cię zainteresują